FRAGMENTACJA – jest to podział plików na kilka części, przez co procesy odczytu i zapisu tego pliku ulegają wydłużeniu. Zjawisko to prowadzi do obniżenia wydajności dysku i systemu (fragmentacja partycji systemowej, a pośrednio wszystkich partycji). Sposobem na walkę z tym zjawiskiem jest użycie programu przeprowadzającego defragmentację.
* Zanim przystąpisz do defragmentacji upewnij się, że wykonałeś wszystkie poprawki opisane we wcześniejszych rozdziałach. Defragmentacja jest ostatnim krokiem optymalizacji, dlatego wszystkie zmiany i poprawki należy dokonać przed jej rozpoczęciem.
* Defragmentacja dysku pozwoli na optymalne rozmieszczenie danych, tak aby programy uruchamiały się szybciej, a pliki były szybciej odczytywane i zapisywane.
Defragmentacja to tylko teoretycznie prosta czynność. Można oczywiście odpalić jakikolwiek defragmentator i zapomnieć o sprawie, ale gdzie tu wydajność? W dzisiejszych czasach, kiedy procesory są szybkie, PC-ty wyposażone w setki MB Ram-u, szybkość dysku ma coraz większe znaczenie. Zanim procesor zacznie przetwarzać dane, dysk musi je najpierw załadować do pamięci operacyjnej. A zatem wszystko zaczyna się właśnie od dysku, warto więc zdefragmentować go jak należy!
Po pierwsze przyjrzyjmy się temu co mamy defragmentować, czyli partycji systemowej NTFS.
NTFS ma 4 struktury: MFT, MFT Zone, Metadata i Directories. I tu się już zaczynają problemy z defragmentacją, ponieważ większość defragmentatorów nie radzi sobie z tymi strukturami!
Systemowy dfrg,msc jakoś sobie radzi z MFT, ale określenie jakoś nie oznacza, że robi to idealnie. Kilka defragmentatorów potrafi scalać MFT, MFT Zone i Metadata w trybie offline – uruchamiają specjalny tryb zanim system się uruchomi. Takie podejście do sprawy jest jak najbardziej słuszne. System nieustannie odwołuje się do tych plików i trudno jest przeprowadzić ich pełną defragmentacje, kiedy Windows normalnie funkcjonuje.
Co do plików Directories cała sprawa wygląda jeszcze gorzej. Tylko Perfect Disk potrafi scalić wszystkie pliki katalogów w jeden ciąg na dysku.
Niestety defragmentacja to nie tylko struktury NTFS. To również dwa inne specyficzne pliki jakie wykorzystuje XP. Są to pagefile.sys i hibernate.sys, których również nie da się sformatować w zwykłym trybie. Są to kolejni kandydacji to defragmentacji w trybie offline. O ile spora grupa defragmentatorów radzi sobie z plikiem stronicowania, to wszystkie one padają podczas starcia z hibernate.sys.
Nie zapominajmy również o boot files, czyli mechaniźmie Layout Optimalization. Jedynie kilka programów potrafi skorzystać z możliwości jakie daje plik Layout.ini. Są to defrag.msc, Perfect Disk 8 i O&O Defrag 8.
System co trzy dni oblicza, które pliki są używane podczas startu systemu – posługując się plikiem NTOSBOOT…pf stworzonym przez mechanizm prefetchu. W ten sposób powstaje zostaje zaktualizowany plik Layout.ini. Po 30 minutach bezczynności Windows sam rozpocznie proces defragmentacji i postara się ustawić obok siebie wszystkie pliki, o których informacje znalazł w Layout.ini. Za pomocą dfrg.msc Windows może również na żądanie zoptymalizować ustawienie boot files.
Start – Uruchom – wpisz ‚defrag X: -b’ [X= litera partycji]. Czasem warto użyć tej komendy bezpośrednio przed defragmentacją partycji systemowej. Jeżeli chcesz użyć Perfect Disca 7lub OO Defrag 8 nie musisz przejmować się tą komendą. Wystarczy, że aktywujesz odpowiednie opcje tych programów.
I tu kończą się podobieństwa. Dfrg.msc bez większego zastanowienia przenosi boot files w najdalszą część partycji – czyli ku środkowi talerzy dysku, gdzie transfer jest już nieco gorszy niż na początku partycji. Robi to również w sposób niedbały i w zasadzie ogranicza się do wciśnięcia boot files w wolne miejsce. Lepsze to niż nic, ale trzeba przyznać, że Perfect Disc7 i OO Defrag 8 robią to o wiele lepiej. Oba programy przemoszą boot files na początek partycj, gdzie transferdanych jest największy. Oba starają się również scalić te pliki w jak największym stopniu. Perfect Disc7 robi to idealnie, OO Defrag zostaje nieco w tyle, ale niewiele.
Pozostaje jeszcze prozaiczna kwestia scalania wolnej przestrzeni na dysku. Jeżeli program pozostawi wiele dziur, wówczas dane wkrótce zostaną pofragmentowane. W te dziury i dziurki wpadną nowe pliki i zostaną przy tym podzielone na wiele części. Niestety prawda jest taka, że wiele programów nie potrafi scalić wolnej przestrzeni!